
Pamiętacie teleturniej Jeden z dziesięciu? W finale jest możliwość brania pytań na siebie – za które możemy zyskać podwójną liczbę punktów 🙂
Jest to kusząca propozycja. Mogę zyskać więcej.
I coraz częściej spotykam managerów czy nawet zarządy firm, które biorą wszystko „na siebie”.
Skutek?
1) Dość nieporadna kadra średniego szczebla, która nigdy nie dostała pełnej własności procesu
2) Świadomość, że w razie czego zawsze Ci „na siebie” podejmą decyzję i uratują sytuację
3) NAJWAŻNIEJSZE – brak przepływu. Przez branie na siebie zbyt dużej liczby zadań powstają wąskie gardła i coraz więcej tematów czeka na decyzję
Organizacja przestaje działać skutecznie i efektywnie, a często pozornie proste tematy potrafią zajmować bardzo dużo czasu.
Delegowanie to trudna sztuka.
Przekazanie własności procesu nie jest na początku łatwe.
Każdy z nas ma jednak tylko 24h w ciągu doby. Jeśli firma ma się rozwijać, a my chcemy żyć, a nie tylko pracować, to konieczny jest rozwój średniego szczebla zarządzania i danie im własności procesu.