„W jaki sposób planujesz produkcję?” – zapytałem kierowniczkę produkcji w trakcie audytu.
„To proste” – powiedziała Pani, która od 20 lat pracuje w firmie. No i dalej się zaczęło…
Najpierw maile otrzymywane z kilku działów. z załącznikami w postaci .pdf.
Następnie zeszyt i skomplikowane obliczenia robione na kartkach.
Później konsultacje telefoniczne z szefami poszczególnych działów.
Następnie trochę pracy w excelu, zeszyt, telefony, maile…
Cała opowieść trwała długo.
Na koniec zadałem jeszcze kluczowe dla mnie pytanie: „Kto planuje, podczas Twojej nieobecności?”.
Ja planuję na czas urlopu, a jak się coś zmienia to steruję wszystkim telefonicznie.
Moi drodzy – takie sytuacje spotykam bardzo często w różnych branżach. Cały proces postawiony na jednej, bardzo doświadczonej osobie.
Skomplikowane procesy myślowe w głowie, trudne do wytłumaczenia i przekazania komuś innemu. W przypadku kiedy takiej osoby zabraknie robi się duża wyrwa w organizacji – kilka etatów może mieć problem, żeby je zastąpić.
Dbajcie o transparentność procesów. Zarządzajcie wiedzą w swoich firmach.
